Oś spektaklu poprowadzona jest względem tekstu odtwarzanego z nagrania.
Aktorzy grający w spektaklu nic nie mówią, poruszają się inscenizując nagrany tekst.
Ruchem na scenie kieruje projekor- jeżeli potrzebny jest ekran to aktor go wnosi, bądź przesuwa. Wizualizacje towarzyszą większości scen, przenoszą widza, z lasu na zamek, z zamku do lasu i po pokojach. Dzieje się to bezpośrednio - zmienia się film, a aktor wyczekuje skończenia odtwarzanej kwestii na tle animowanych zdjęć.
Spektakl dostarcza obrazów z konfliktów zbrojnych, ikon śmierci, głosów z radia, inscenizowanych fragmentów dziennika telewizyjnego.
Eklektyzm może być znakiem rozpoznawczym spektaklu - projekcje video, inscenizowana telewizja, radio, szczątkowe elementy tańca, sprawiają, że "Makbet remix" jest spektaklem na wskroś ponowoczesnym.
Postmodernizmu - kod odchodzącej epoki, przydusił ten oczekiwany spektakl, a żadna z zaangażowanych dziedzin, nie osiągnęła swojej kunsztownej pełni, a jedynie pełni rolę służebną wobec skromnej, jednowątkowej narracji.
Na sztuce Shakespeara dokonano swobodnej dekonstrukcji. Z teksty sztuki wybrano to co miałoby być najbardziej czytelne - jednak kolejne morderstwa nie budują grozy. Obłęd, odgrywany jest poprzez tarzanie się i trzymanie za głowę, zdziwienie poprzez patrzenie w dal, myślenie poprzez patrzenie w podłogę, zamiar poprzez zacieranie dłoni - repertuar środków żywcem przeniesionych z teatru mieszczańskiego.
Tym którzy nie znają oryginału, "Makbet Remix", nie może w żaden sposób skojarzyć się z Shakespearem - aktorzy nie mówią, ich ruchy nie są ruchami ludzi w danej sytuacji a są inscenizacjami tekstu, którego grający nie wypowiadają.
Być może zabieg ten rodzi zamierzony dystans do sytuacji dramatu przez co zwraca uwagę na zabiegi formalne.
Można jednak ten spektakl czytać inaczej.
Makbet i Banko wracają z wojny na uzbrojonych w kosy rowerach. Po drodze dowiadują się wieści z dworu.
Psychodelicznie dorozwinięte siostry, wiedźmy- czarownice, przekazują Makbetowi nie tylko treść przepowiedni, wróżąc mu rychłe panowanie, ale także rozsuwają przed nim świat rządzony wyzwolonym pędem.
Makbet przeniesiony na zajęty tańcem i rozdawanie zaszczytów dwór musi podołać skomplikowanej sytuacji nagrody, porażki i oczekiwania. Dowiaduje się, od wyraźnie zniewieściałego króla Dunkana, że to Malkolm, syn Duncana, odgrywany przez szczupłą blondynkę mówiącą basem zostanie w przyszłości królem.
W tej wieloznacznej atmosferze jedynie morderstwo może oczyścić sytuację i dobrotliwy król, zostaje zamordowany przez walecznego Makbeta, za podszeptem Lady Makbet, kobiety zdecydowanej być żoną króla za wszelką cenę.
Makbet barykaduje się za stołem, a Krzysztof Leon Dziemaszkiewicz - uroczy król, przemienia się w walecznego MacDuffa, przy tenisie namawia Malkolma do walki z Makbetem i pokonuje Makbeta w walce na choreografię.
Lady Makbet- Bożena Elterman, traci zmysły i odzyskując głos dla aktorstwa, krzyczy, że nie chce grać, chociaż u Szekspira już w piątej scenie ostatniego aktu, jest martwa.
Całość kończy internacjonalne Game Over.

